top of page

Świadectwo 7 – lęk, Domowy Kościół, rodzina razem

5 maj 2020
2 minut(y) czytania

Dla mnie ten czas pandemii i kwarantanny nie był na początku łatwy. Wszyscy słuchaliśmy z niepokojem o nadchodzącej epidemii, pierwszych jej ofiarach i zadawaliśmy sobie pytanie: a co będzie z nami? Oczywiście na początku sami nie uniknęliśmy strachu, oglądając z zaciekawieniem coraz bardziej napiętych wiadomości, po których z mężem czuliśmy się jeszcze bardziej sfrustrowani. Do tej całej mieszanki lęku i niepewności o jutro, dołożył się jeszcze niespodziewany, nagły pobyt w szpitalu, z powodów ginekologicznych, który także nałożył nam na plecy dodatkowy ciężar zmartwień. Jednakże muszę przyznać, że mimo tych wszystkich trudności, które się zbiegły z czasem Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego, zbawienne okazało się wysłuchanie rekolekcji ks. Dominika Chmielewskiego, wielkiego czciciela Maryi, który w tym czasie głosił „koronuj Jezusa, a nie wirusa” 😊

Polecał, aby odciąć się od wszelkich negatywnych wiadomości i zawierzyć swoje życie Bogu i w ręce Maryi. I faktycznie, odkąd przestaliśmy śledzić jakiekolwiek informacje o koronawirusie, w naszym domu znów zapanował spokój, nie martwiliśmy się już tak bardzo o jutro, bo wiedzieliśmy, że Bóg jest większy od naszych lęków i zna nas, nasze obawy oraz że czuwa nad nami, naszymi finansami, zapotrzebowaniami. Zaczęliśmy przeżywać ten czas jako swoistą formę rekolekcji, nasz dom stał się prawdziwym Domowym Kościołem, rozpoczęliśmy wspólne modlitwy, przy zapalonej świeczce, jak różaniec, czy koronkę do Bożego Miłosierdzia, co wcześniej wydawało się nie do przeskoczenia, ze względu na ciągły brak czasu, codzienne zajęcia itp. Modlitwa nagle zaczęła wypełniać nasz dom, ponieważ okazało się, że mamy na nią czas, ale że też chcemy ten czas znaleźć i Bogu go oddać. Co więcej, spędzając teraz więcej czasu wspólnie ze sobą, nie tylko przy modlitwie, ale też przy przygotowywaniu posiłków, odrabianiu lekcji z dzieckiem, graniu planszówek, wspólnym czasie w ogrodzie i innych domowych zajęciach, (nie ukrywam, że ćwicząc się jednocześnie w cierpliwości ) zbliżyliśmy i zacieśniliśmy swoje relacje, a także zobaczyliśmy w nas dużo poukrywanych talentów! I tak- mąż odkrył i realizował swoje pasje kulinarne przyrządzając nam cudowne posiłki, ja z kolei pomagając córce w lekcjach, odkurzyłam swoją pasję plastyczno -kreatywno-techniczną 😉, także przy malowaniu obrazów i pisaniu ikon (a wcześniej narzekałam na brak czasu i odkładałam na wieczne „potem”). Także wierzę, że ten czas był i jest nadal nam dany po coś. Na pewno nie po to, by przeżywać go w nieustannym stresie obgryzając przysłowiowe paznokcie, lecz może po to, by chwilę zatrzymać się w tym życiowym pędzie, pomyśleć i odpowiedzieć sobie na podstawowe, fundamentalne pytania: po co ja w ogóle żyję? dla kogo? co jest moją pasją, talentem, a co zawsze chciałam/em wykonać, ale z rożnych względów nie mogę, dlaczego? I czy mogę to jakoś zmienić?

Tak, to był czas dużych zmian w naszej rodzinie, czas rekolekcji, przybliżenia do Pana Boga i rodziny jednocześnie, czas odkrywania zakopanych pasji…Chwała Panu!

Komentarze


Post: Blog2_Post
familiaris-white-text.png

Kontakt

Familiaris e.V.

info@familiaris.org

+49 17670053847

Elsa Brändström Strasse 21 a
79111 Freiburg im Breisgau

Przydatne linki

Współpraca projektowa

2. Stopka.png
  • Facebook

Informujemy, że Stowarzyszenie Familiaris otrzymało dofinansowanie ze środków Kancelarii Senatu RP w ramach konkursu ofert na realizację zadań publicznych z zakresu opieki Senatu RP nad Polonią i Polakami za granicą „Forum inspiracji polskiej. Warsztaty edukacyjne”.

Dofinansowanie zostało przyznane na realizację działania pn. „Świat uczuć Emi i Gracji – spotkania dla dzieci dwujęzycznych”.
Kwota dotacji: 46.000,00 PLN
Całkowity koszt działania: 52.000,00 PLN
Data podpisania umowy: lipiec 2026 r.

Projekt jest realizowany przez Stowarzyszenie Familiaris we współpracy z Fundacją Wolność i Demokracja.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

​

created with ❤️ by familiaris

©2025 by familiaris

bottom of page