top of page

Familiaris w drodze: gdy wiara staje się spotkaniem.

Zaktualizowano: 2 lip

Jako Team Familiaris mieliśmy okazję uczestniczyć w Polonijnym Spotkaniu Młodych w Concordia Haus. To był jeden intensywny dzień, który zgromadził około 2000 młodych ludzi z Niemiec i Holandii. Już sam moment przyjazdu robił wrażenie — tłum ludzi, rozmowy, śmiech, muzyka i poczucie, że każdy przyjechał tu z czymś w sercu.

Czy to możliwe, że tyle różnych osób może spotkać się w jednym miejscu i czuć się jak jedna wspólnota?


Hasłem spotkania były słowa:„Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne” (1 Tm 6,12).I naprawdę trudno było je przeoczyć — towarzyszyły temu dniowi w modlitwie, konferencjach i świadectwach.Ale czy dziś jeszcze ktoś chce „walczyć” o wiarę? A może właśnie tego najbardziej nam brakuje?


Od samego rana wszystko było bardzo żywe i dynamiczne. Rejestracja, pierwsze spotkania, szukanie grup, powitania znajomych i nowych osób — wszędzie było czuć energię i radość. Mimo ogromnego tłumu dało się jednak odczuć coś bardzo prostego: że nikt nie jest tu przypadkiem.

Czy to nie jest niezwykłe — znaleźć się wśród tysięcy ludzi i jednocześnie nie czuć się anonimowym?


Mimo upału i zmęczenia atmosfera była pełna życia. W przerwach między punktami programu ludzie siadali w cieniu, na trawie, pod parasolami i leżakami, pijąc wodę, rozmawiając i odpoczywając razem.

Czy właśnie w takich prostych momentach nie dzieje się najwięcej?


W programie była Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu, nabożeństwa i świadectwa. Każde z nich pokazywało, że wiara to nie teoria, ale coś, co dzieje się w codziennych historiach ludzi — w ich decyzjach, trudnościach i spotkaniach.

Czy Bóg nie mówi najgłośniej właśnie przez zwykłe ludzkie historie?


Jako Team Familiaris również mogliśmy w tym dniu służyć innym. Nasza Lemoniada Familiaris nie była tylko napojem w upale — była pretekstem do rozmów i budowania relacji. Stała się małą przestrzenią spotkania drugiego człowieka w środku prawie 2000-osobowego tłumu. Ludzie zatrzymywali się na chwilę, a zostawali na dłużej — bo przy kubku lemoniady rodziły się rozmowy, śmiech i nowe znajomości.

Czy czasem właśnie tak nie zaczyna się coś ważnego — od zwykłego „cześć” i jednej rozmowy?


Nie da się też nie wspomnieć o „plażowym” klimacie tego dnia — słońce, chłodna woda, kolorowe parasolki, słomkowe kapelusze, leżaki i szukanie cienia gdzie tylko się dało. To wszystko tworzyło lekkość i sprawiało, że łatwiej było po prostu być razem.

Czy proste rzeczy nie przypominają nam czasem, że szczęście naprawdę jest bliżej niż myślimy?

Jednym z najbardziej radosnych momentów był czas uwielbienia z Siewcami Lednicy. Taniec, śpiew i radość tysięcy młodych ludzi — mimo upału i zmęczenia. To było proste, ale bardzo prawdziwe doświadczenie żywej wiary. Czy wiara może być jednocześnie poważna i pełna radości? Tego dnia odpowiedź była oczywista.


Równocześnie były też chwile ciszy — adoracja, modlitwa i wyciszenie w kościele. Tam wszystko zwalniało. Wśród tylu ludzi każdy mógł na moment zatrzymać się i spojrzeć w głąb siebie.Czy w dzisiejszym świecie umiemy jeszcze naprawdę się zatrzymać?

Wielu uczestników skorzystało również z sakramentu spowiedzi — i było widać, że przynosiło to spokój, ulgę i nowe siły.

Czy nie tego właśnie szuka człowiek najbardziej — pokoju w sercu?


Na zakończenie była uroczysta Msza Święta i Apel Jasnogórski. Wspólny śpiew, światła i cisza tysięcy osób stworzyły bardzo poruszający finał całego dnia.

Czy można piękniej zakończyć tak intensywny czas?


Po oficjalnej części przyszedł jeszcze czas na rozmowy, śmiech i integrację. Wieczorem spotkaliśmy się jako Team Familiaris, żeby podzielić się wrażeniami i po prostu pobyć razem. Następnego dnia udało się jeszcze zwiedzić Siegen, a potem ruszyliśmy w drogę powrotną do Freiburga.


W busie wracały rozmowy — co nas najbardziej poruszyło, co zostaje w sercu, co warto zabrać dalej. I właśnie wtedy najmocniej wybrzmiało jedno: warto walczyć o wiarę — ale nie samemu. Bo wiara naprawdę żyje w spotkaniu z drugim człowiekiem.


Dziękujemy wszystkim, których spotkaliśmy po drodze. Za obecność, rozmowy i uśmiech.


Do zobaczenia za rok w Concordia Haus!

Czy warto walczyć o wiarę?

My już znamy odpowiedź…







1 komentarz


Zawsze podchodzę sceptycznie do świeżych projektów w sieci bo połowa z nich to zwykłe wydmuszki reklamowe. Ostatnio w celach czysto technicznych przeglądałem nowe kasyna internetowe і powiem tak, że grafika czy płynność działania witryn jest w porządku. Jednak brak wieloletniej historii na rynku to spory minus і nie da się ocenić stabilności firmy po kilku tygodniach. Wizualnie to ładnie wygląda ale bez dogłębnej analizy regulaminu lepiej tam nic nie klikać. Radzę zachować zdrowy rozsądek і chłodną głowę przed podjęciem jakichkolwiek decyzji.

Polub
Post: Blog2_Post
familiaris-white-text.png

Kontakt

Familiaris e.V.

info@familiaris.org

+49 17670053847

Elsa Brändström Strasse 21 a
79111 Freiburg im Breisgau

Przydatne linki

Współpraca projektowa

2. Stopka.png
  • Facebook

Informujemy, że Stowarzyszenie Familiaris otrzymało dofinansowanie ze środków Kancelarii Senatu RP w ramach konkursu ofert na realizację zadań publicznych z zakresu opieki Senatu RP nad Polonią i Polakami za granicą „Forum inspiracji polskiej. Warsztaty edukacyjne”.

Dofinansowanie zostało przyznane na realizację działania pn. „Świat uczuć Emi i Gracji – spotkania dla dzieci dwujęzycznych”.
Kwota dotacji: 46.000,00 PLN
Całkowity koszt działania: 52.000,00 PLN
Data podpisania umowy: lipiec 2026 r.

Projekt jest realizowany przez Stowarzyszenie Familiaris we współpracy z Fundacją Wolność i Demokracja.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

created with ❤️ by familiaris

©2025 by familiaris

bottom of page