Wolność i odpowiedzialność w świecie migracji – Tischner a emigranci
- Familiaris

- 27 lis
- 3 minut(y) czytania
Emigracja to nie tylko przemieszczanie się w przestrzeni, ale także zetknięcie z Innym – kulturowo, językowo, religijnie. W nowym kraju, wśród obcych ludzi, pojawiają się pytania o tożsamość, granice wspólnoty, otwartość i lęk. Jak żyć razem, nie będąc takim samym? Jak rozpoznać człowieka w Innym? Na te pytania – dziś szczególnie aktualne – ks. Józef Tischner odpowiadał z perspektywy filozofii dialogu i etyki spotkania. Jego refleksje pomagają uchwycić, że budowanie wspólnoty to nie eliminowanie różnic, lecz uznanie ich sensu.

Inny – zagrożenie czy wyzwanie?
Tischner, inspirowany myślą Emanuela Lévinasa i Martina Bubera, widział w Innym nie tylko osobę odmienną, ale przede wszystkim wezwanie[1]. Twarz drugiego człowieka – pisał – „mówi”, a to znaczy, że domaga się odpowiedzi. Spotkanie z Innym nie jest więc neutralne – jest dramatem etycznym. Może rodzić strach, odrzucenie, ale też – jeśli zostanie przyjęte – przemienia.
W warunkach emigracji Inny pojawia się codziennie: jako sąsiad, urzędnik, współpracownik, a często – współemigrant. Wzajemna obcość może prowadzić do izolacji lub do budowania nowych form wspólnotowości. Tischner przestrzegał przed zamykaniem się we własnym lęku: „człowiek ogarnięty lękiem nie jest zdolny do miłości”.
Rozmowa jako fundament wspólnoty
Jednym z centralnych pojęć u Tischnera jest dialog. Nie jako kurtuazja, lecz jako przestrzeń, w której odkrywamy sens istnienia drugiego człowieka. To nie „ja” ustanawia granice wspólnoty, lecz „my” – relacyjne, otwarte, gotowe na zmianę poprzez spotkanie. W emigracyjnej rzeczywistości, gdzie tradycyjne formy wspólnoty (rodzina, parafia, sąsiedztwo) ulegają transformacji, dialog staje się koniecznym narzędziem budowania więzi.
Wspólnota, według Tischnera, nie polega na identyczności, lecz na wspólnym uznaniu wartości. Może ją tworzyć zarówno rodzina polska i arabska, jak i katolicy i muzułmanie, jeśli łączy ich pragnienie dobra i szacunek dla osoby. W przeciwnym razie, zamiast wspólnoty, powstaje plemię – zamknięte i podejrzliwe.
Wspólnota jako solidarność sumień
W Etyce solidarności Tischner pisał, że wspólnota nie istnieje bez sumienia. Sumienie to nie tylko wiedza o dobru i złu, ale zdolność współodczuwania, współodpowiedzialności i współdziałania. Budując wspólnoty za granicą – polskie, lokalne czy międzynarodowe – nie możemy ograniczyć się do struktur i wydarzeń. Potrzebna jest głębsza warstwa – duchowa, moralna. To właśnie wspólnota sumień sprawia, że nie jesteśmy tylko „obok siebie”, ale „dla siebie”.
Tischner wskazywał, że człowieczeństwo realizuje się w relacji. „Człowiek staje się człowiekiem przez drugiego człowieka” – powtarzał za myślą personalistyczną. Dlatego to, jak traktujemy Innego – także tego z innego kraju, religii, koloru skóry – świadczy nie tylko o nim, ale i o nas samych.
Przestrzeń między ‘my’ a ‘oni’
Emigranci często żyją „pomiędzy”: między krajem pochodzenia a krajem osiedlenia, między dawną tożsamością a nową rolą społeczną. Tischner analizował ten stan zawieszenia jako miejsce duchowego napięcia, ale też możliwości. To właśnie pomiędzy może być przestrzenią rodzenia się autentycznej wspólnoty – jeśli zostanie przyjęta z pokorą i odwagą.
Społeczności emigracyjne bywają kuszone do zamykania się w sobie – dla ochrony tożsamości, języka, tradycji. Tischner jednak przekonuje, że prawdziwa tożsamość nie boi się spotkania. To w spotkaniu może się ona umocnić, oczyścić, rozwinąć.
Wspólnota jako zobowiązanie
Tischner uczy nas, że wspólnota nie jest dana raz na zawsze. Jest procesem – dynamicznym, wymagającym, pełnym ryzyka. Ale też pełnym sensu. W świecie, który dzieli, marginalizuje, segreguje, wspólnota staje się zadaniem moralnym.
Budując wspólnotę za granicą, nie wystarczy mówić o wartościach – trzeba je urzeczywistniać w codziennych gestach szacunku, słuchania, obecności. Inny – w świetle myśli Tischnera – przestaje być obcym. Staje się bratem, sąsiadem, współobywatelem dramatu, jakim jest ludzkie życie.
Działanie "Czasoprzestrzeń Medialna Familiaris" dofinansowane ze środków budżetu państwa w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku w ramach konkursu „Senat – Polonia 2025”. Projekt „Polski Głos na świecie III” realizowany przy współpracy z Fundacją Wolność i Demokracja. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Senatu RP oraz Fundacji Wolność i Demokracja.




Komentarze